Zaczynałam się bujać coraz szybciej, potem z coraz większą siłą. Wujek zasłuchany w nucona przeze mnie melodię popadł w trans. Coś pstryknęło. Już się nie obudzi. Odeszłam kawałek dalej i rozejrzałam się po pokoju. Pomieszczenie było całe zdemolowane, w rogu stał mój Nadzorca. Wykonała na początek nie zrozumiały dla mnie gest, ale gdy spojrzałam we wskazanym kierunku zobaczyłam Go. Fabiana siedzącego na zielonej kanapie i wpatrującego się we mnie swoimi czekoladowymi oczyma. Jego wzrok był pewny, nie widziałam w nim żadnej skruchy, a przecież stał przed Aniołem!
- Chyba jeszcze nie skończyłaś się bawić. Nie myślałem, że interesują Cie lalki, przecież zawsze wolałaś samochodziki.- Powiedział żartobliwie delikatnie się uśmiechając.
- Lubiłem te nasze zabawy, ale nie myślałem, że to ja będę zabawką. Co chcesz ze mną zrobić? Spełnisz moje życzenie? Zaśpiewasz? A może mam się zająć Twoimi koralikami?- ciągnął swój monolog, a ja stałam osłupiona. Nie rozumiałam jego pewności siebie.
- Jak tak możesz?! Jestem Aniołem! - krzyknęłam bezmyślnie.
- Aniołki to robiliśmy z mąki i soli na Gwiazdkę i nie przypominam sobie, aby były tam barwy czerni.
- Czy Ty sobie ze mnie żartujesz?! Pożałujesz tego!- i wyciągnęłam korale. Ostatni koralik był... biały?
- Ahh czyli jednak kuleczki? Co masz taka minę mała?- zapytał.
Na początku nie mogłam wydusić z siebie słowa. Złapałam za koralik i poczułam ciepło, nie gorąco. Do mojej głowy zaczęłam napływać masa wspomnień i pozytywnych emocji. Co się dzieje? Podleciałam do Nadzorcy i wbiłam jej pióro w szyję. Moje pióro było białe?! Spojrzałam na skrzydła. Reszta miała swój odpowiedni kolor.
Zaczęłam spadać na ziemię. Myślałam, że zaraz uderzę o podłogę, ale zamiast tego poczułam delikatny uścisk. Otworzyłam oczy i zobaczyłam Fabiana. Słona łza spłynęła po jego policzku i po chwili wylądowała na mojej twarzy. Otarł ją i powiedział.
-Zawsze będziesz moją siostrzyczką. Nie ważne co się stanie. Nie ważne Kim się staniesz i co będziesz chciała ze mną zrobić ja Cie nie zostawię. Nie dam Cię skrzywdzić.
Mimo woli wróciłam do ludzkiej postaci, jednak włosy zostały krótkie i czarne, a oczy czerwone niczym kropla świeżej krwi.
Zamknęłam oczy, przytuliłam się do Fabiana i bezgłośnie wypowiedziałam słowa "Kocham Cię" Po czym bezwładnie zawisłam w jego ramionach
:>
OdpowiedzUsuń